← Atlas Snów

Pablito · 19 lipca 2026

Koza

Obudziłem się spokojny. Od razu wiedziałem, że muszę ten sen zatrzymać. Powtarzałem go sobie w głowie, zanim jeszcze znalazłem telefon — myślałem, że zabrały go dzieci, ale w końcu go odnalazłem i zapisałem wszystko, co pamiętałem. Sen mi nie uciekł.

Nie wiem, jakie to było miasto. Może Kraków — ale we śnie nigdy nie padła jego nazwa. Wiedziałem tylko jedno: byłem zagubiony i nie wiedziałem, gdzie jestem.

Na ramieniu niosłem małą kozę. Dostałem ją od kogoś albo kupiłem. A przynajmniej wydawało mi się, że to koza — mogło to być inne małe

Dalszy ciąg jest dla czytelników z kontem

Konto jest darmowe i zakłada się je adresem e-mail. Nic nie płacisz, niczego nie instalujesz — dostajesz odnośnik na pocztę i czytasz dalej.

Załóż konto

Jeśli mierzysz się z kryzysem — Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222 (całodobowo, bezpłatnie).