Powiedziałem jej prawdę. Powiedziałem, że mam momenty, w których chciałbym uciec z domu. Że myślę o nowym życiu. Że takie napięcie we mnie się zbiera. Wiedziałem, że to wymaga odwagi. I że po tym przyjdzie strach. Strach przyszedł. Fala wróciła ze świadomością — co właściwie powiedziałem i jakie to mogło mieć konsekwencje. Ale zauważyłem coś. Ten strach po prawdzie był pikuś w porównaniu z napięciem, które rozładowałem. Napięcie kumuluje. Ściska. Prowadzi do eksplozji albo ucieczki. Strach po prawdzie przychodzi i odchodzi. Nowa pętla
Dalszy ciąg jest dla czytelników z kontem
Konto jest darmowe i zakłada się je adresem e-mail. Nic nie płacisz, niczego nie instalujesz — dostajesz odnośnik na pocztę i czytasz dalej.
Załóż kontoJeśli mierzysz się z kryzysem — Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222 (całodobowo, bezpłatnie).
