Jeszcze leżę w łóżku. Boli mnie głowa. Patrzę w okno — pogoda jest piękna, szykuje się naprawdę piękny dzień, zaczyna się wiosna i to widać. Ale nie w mojej głowie. W mojej głowie ciągle jest zima. Słyszę głos Borysa, który woła mnie do porannej zabawy. Jan schował się pod łóżkiem, na golasa. Normalność. Życie w ruchu. A ja czuję się, jakbym był za szybą.
Miałem bardzo ciężką noc. Położyłem się około 20:00, ale obudziłem się o 22:30, nie mogłem zasnąć do 2:30, potem o 5:00, potem o 8:00. Taki rwany sen. Niby spałem, ale tak naprawdę byłem w
Dalszy ciąg jest dla czytelników z kontem
Konto jest darmowe i zakłada się je adresem e-mail. Nic nie płacisz, niczego nie instalujesz — dostajesz odnośnik na pocztę i czytasz dalej.
Załóż kontoJeśli mierzysz się z kryzysem — Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222 (całodobowo, bezpłatnie).
