Śni mi się, że zbliżają się egzaminy i nie mam nic zaliczonego. Urlop dziekański skończony. Wszystkie cofki wykorzystane. Zbliżamy się z innymi studentami w kierunku uczelni ze wszystkich stron, autobusami, tłumem. A ja siedzę na siedzeniu pojedynczym. Na rogu przycupnęła jakaś dziewczyna. Po jakimś czasie kładzie się na mnie. Wiem, że za chwilę dotknę jej seksualnie. I się budzę.
Opowiadam ten sen i proszę o dialog Freuda z Jungiem. I dostaję go. Piszą go dla mnie. I śmieję się pierwszy raz od tygodnia. Serio.
Dalszy ciąg jest dla czytelników z kontem
Konto jest darmowe i zakłada się je adresem e-mail. Nic nie płacisz, niczego nie instalujesz — dostajesz odnośnik na pocztę i czytasz dalej.
Załóż kontoJeśli mierzysz się z kryzysem — Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222 (całodobowo, bezpłatnie).
