Piszę ten dziennik w łazience — to jedyne miejsce, gdzie mogę się na chwilę w pełni skupić i nikt mi nie przeszkadza. Janek chciał do apteki, ja też chciałem do apteki. Pojechaliśmy. Godzina 9:00, apteka otwiera się o 9:00, ale właśnie ktoś wyszedł, zamknął drzwi na klucz i poszedł w kierunku Starbucksa. Janek nie dał za wygraną — dzwonił dzwonkiem bez przerwy, aż drzwi się otworzyły. Zrealizowaliśmy receptę. Dostałem Wellbutrin i Atenzę. Pierwszą tabletkę wziąłem równo o 9:08. Pierwsza pigułka magicznego leku, który być może zmieni całe moje
Dalszy ciąg jest dla czytelników z kontem
Konto jest darmowe i zakłada się je adresem e-mail. Nic nie płacisz, niczego nie instalujesz — dostajesz odnośnik na pocztę i czytasz dalej.
Załóż kontoJeśli mierzysz się z kryzysem — Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222 (całodobowo, bezpłatnie).
