Kacper pojechał na rowerze. Borys wstał wcześniej, robił dekoracje wielkanocne. Jan zabrał Pokémony — w tym przedszkolu w środy się wymienia. Tylko że Jan ma podróbki. W tej grupie dzieci płacą za oryginały absurdalne pieniądze. Jan stwierdził fakt: nie ma oryginalnych i dzieci nie chcą się wymieniać. I tyle. Nie przyszedł do mnie, żeby na mnie naciskać. Nie zrobił z tego kryzysu. Dalej zbiera swoje podróbki, dla niego one mają znaczenie. Za to wczoraj przyniósł diplodoka — zamszowego, pokaźnych rozmiarów, zrobionego przez ciocię dla starszego
Dalszy ciąg jest dla czytelników z kontem
Konto jest darmowe i zakłada się je adresem e-mail. Nic nie płacisz, niczego nie instalujesz — dostajesz odnośnik na pocztę i czytasz dalej.
Załóż kontoJeśli mierzysz się z kryzysem — Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222 (całodobowo, bezpłatnie).
